Monthly Archives: Marzec 2017

Związki frazeologiczne – pochodzenie

W poprzednim wpisie przedstawiłam podział związków frazeologicznych ze względu na budowę i stopień stabilności połączenia. Dzisiaj czas na ostatni podział – ze względu na pochodzenie.

Wybrałam podział, który jest dość obszerny, ale jednocześnie daje szerokie spojrzenie na to, skąd niektóre wyrażenia wzięły się w naszym języku.

Pochodzenie związków frazeologicznych

  • Mitologia – z niej pochodzą takie związki, jak np.: syzyfowa praca, w objęciach Morfeusza, jabłko niezgody, koń trojański, pięta Achillesa.
  • Biblia – np.: umywać ręce, zakazany owoc, egipskie ciemności, hiobowe wieści, manna z nieba.
  • Utwory literackie – np.: walczyć z wiatrakami, być albo nie być, dantejskie sceny, wzrok bazyliszka, wiek balzakowski.
  • Wydarzenia historyczne – np.: przekroczyć Rubikon, odkryć Amerykę, pójść do Canossy, przeciąć węzeł gordyjski, płacić bajońskie sumy.
  • Dawne zwyczaje i tradycje – np.: składać hołd, pić strzemiennego, polegać jak na Zawiszy, prawem kaduka, kruszyć kopię.
  • Sztuka – np.: rubensowskie kształty, tycjanowski kolor.
  • Obserwacja zwierząt – np.: chytry jak lis, sokole oko, kłaść po sobie uszy, ranny ptaszek, siedzieć jak mysz pod miotłą.
  • Życie codzienne – np.: dmuchać na zimne, siedzieć z założonymi rękami, obiecywać gruszki na wierzbie, porywać się z motyką na słońce, grać na nerwach.

Dla tych, którzy lepiej zapamiętują obrazki, cały podział na infografice.

pochodzenie związków frazeologicznych

W kolejnych wpisach na ten temat omówię znaczenie najpopularniejszych związków.

Pewnie potrzebuje czasu…

ma czas

Tytułowe sformułowanie bardzo często obija mi się o uszy. Używają go: babcie, ciocie, wujkowie, pediatrzy, nauczyciele w przedszkolu, koleżanki, koledzy, itp. Jeśli chodzi o rozwój mowy Dziecka, każdy ma w swojej rodzinie przypadek, który: „miał trzy lata, mówił tylko mama i tata, a z dnia na dzień się rozgadał i nie może przestać”. Często do tego dodaje się, powiedziane z przekąsem: „Jeszcze będziesz marzyć, żeby się zamknęło”.

I co w takiej sytuacji ma zrobić Rodzic, którego trzylatek mówi naprawdę niewiele, i który na razie jednak marzy tylko o tym, żeby jego Dziecko zaczęło mówić?

Odwiedzić specjalistę.

Tylko tyle i aż tyle. Z całym szacunkiem dla wszystkich osób z rodziny i otoczenia, nie powinny być one dla Rodzica żadną wyrocznią. To, że jedno Dziecko nie mówiło trzy lata a nagle zaczęło, nie oznacza, że będzie tak w każdym przypadku. To, że zaczęło, nie oznacza również, że nie ma żadnych problemów ze słuchem, budową narządów mowy, że nie idzie za tym wada wymowy, że mowa rozwija się prawidłowo, że zasób słów jest odpowiedni do wieku, że potem nie odbije się to na jego szkolnej karierze.

Continue reading