Monthly Archives: Maj 2017

Za wcześnie na logopedę…

Musiałam poczekać z tym wpisem kilka dni, żeby się we mnie uspokoiło i „uleżało” trochę to wszystko, co ciśnie mi się na usta.

Otóż pewna gazeta – litościwie pominę już tytuł – wydrukowała poradę, z której wynika, że niemówiący dwulatek nie jest problemem, wystarczy przestać zwracać uwagę na to, co pokazuje lub komunikuje i czekać aż powie. W dyskusji jedna z koleżanek – logopedek nazwała to „logopedią z gułagu”. I słusznie. To teraz ja, Rodzic, czekam, aż ty mi powiesz, że chcesz pić, a jak nie powiesz, to nie dostaniesz. Koniec i kropka. Terror.

Jak się czuje dziecko, które do tej pory świetnie komunikowało się z otoczeniem – tylko bez słów – i nagle wszyscy udają, że nie wiedzą, o co mu chodzi? Czy słowa: strach, niepewność, bezradność będą tu na miejscu? Jak najbardziej. A czy my, dorośli, lubimy się tak czuć? Z pewnością nie. To dlaczego mamy fundować to swojemu dziecku, które na dodatek nie ma zielonego pojęcia, dlaczego mama nagle nie reaguje na jego próby porozumienia się?!

Continue reading

Kiedy powie R – kolejność pojawiania się głosek.

Miałam w planie inny wpis, ale ten powstał, bo widzę problem ze świadomością ludzi na temat kolejności pojawiania się głosek w mowie Dzieci. Najpierw był komentarz na moim FP, kilka pytań od Rodziców na grupie logopedycznej, „rewelacje” zasłyszane od Rodziców moich pacjentów i niepokoje wyrażane przez Rodziców podczas konsultacji z trzylatkami. Jedna z Mam powiedziała do mnie, umawiając się na taką właśnie konsultację: „Mówi ładnie, ale ja nie wiem, czy poprawnie. Nikt mnie nigdy nie uczył, kiedy i co Dziecko powinno mówić, a w sieci można znaleźć różne komentarze”.

Continue reading