Archiwum kategorii: Artykuły

4 zdania, które utrudniają dzieciom życie

Mogłabym ten wpis zatytułować: „4 zdania, które utrudniają logopedom pomaganie dzieciom”, ale prawda jest taka, że powodzenie terapii w mniejszym stopniu zależy od nas. Owszem, nasza wiedza jest bardzo ważna, nasze umiejętności wychwycenia, zdiagnozowania problemu, prowadzenia terapii, to podstawa w tej pracy. Ale największa odpowiedzialność spoczywa na otoczeniu Dziecka. Moja zasada numer 1 mówi, że terapeuta nie może chcieć bardziej, niż Rodzic. Dlatego jeżeli Rodzicowi nie zależy i nie pracuje z Dzieckiem, mam dwa wyjścia: robić to, co mogę, żeby choć trochę pomóc Dziecku (co zwykle jest kropelką w morzu potrzeb), albo zrezygnować ze współpracy. Ale w każdej z tych dwóch sytuacji, jak i w przypadku tytułowych zdań, ofiarą jest Dziecko.

Czytaj dalej

Pobawcie się ze mną… klockami

To będzie wpis inaugurujący cykl o zabawach i zabawkach, które wspierają rozwój mowy. Od razu zaznaczam – nie ma zabawek, które robią to same z siebie. Dopiero wykorzystywane odpowiednio przez Rodzica podczas zabawy z Dzieckiem, spełniają tę funkcję. Dzisiaj zaczniemy od klocków.

Od kiedy? Klockami można się zacząć bezpiecznie bawić, gdy dziecko stabilnie siedzi. Na początku na pewno będzie je przede wszystkim brało do buzi, ale można próbować się bawić w układanie wieży z dwóch czy trzech klocków, czy ćwiczyć reakcję na polecenie „Daj!”. Natomiast już roczniak będzie próbował sam układać wieżę, a największą frajdę będzie miał z jej burzenia.

Czytaj dalej

5 pytań, na które najczęściej odpowiadam na początku terapii

Bez zbędnych wstępów pytanie numer jeden 🙂

Ile to potrwa?

Żaden dobry Logopeda na początku terapii nie powie: załatwimy sprawę w trzy miesiące, albo: tu jest roboty na dwa lata. Bardzo wiele zależy od Dziecka i współpracy z Rodzicami, od tego, czy dziecko systematycznie ćwiczy, czy „po drodze” nie okaże się, że Dziecko ma jakieś dodatkowe problemy, np. ze słuchem. Nawet mając dwoje Dzieci z tą samą wadą, w tym samym wieku, nie mamy gwarancji, że skończymy terapię w tym samym momencie. Miałam w swojej praktyce przypadek, że rodzeństwo zaczynało terapię razem i jedno z Dzieci skończyło ją wcześniej, drugie potrzebowało więcej czasu. Jest to zupełnie normalne, ale nie da się tego w żaden sposób przewidzieć.

Czytaj dalej

Wakacje od terapii czy terapia w wakacje?

Wakacje 🙂 Nareszcie. Dwa miesiące bez porannego wstawania, bez zeszytów, książek, obowiązków. Obozy, kolonie, wyjazdy z rodzicami, pobyt u babci. Świeże powietrze, las, łąka, woda – czego chcieć więcej? Luz, blues.

A co z terapią w wakacje?

No jak to co? Dzieci w wakacje mają odpoczywać! Napracowały się w ciągu dziesięciu miesięcy solidnie. Ćwiczyły sumiennie, do tego odrabiały lekcje, chodziły na zajęcia dodatkowe: angielski, balet, tenis, rysunki… Mają prawo przez dwa miesiące nie robić nic!

Czytaj dalej

8 sposobów na to, jak spędzić czas z dzieckiem?

Pojechałam dzisiaj odwieźć Młodszą do szkoły. Jak zwykle po drodze grałyśmy w ulubioną grę. Nie ma nazwy 🙂 Ale polega na tym, że najpierw Młodsza wybiera kolor, potem wymyśla przedmiot w tym kolorze, a mnie podaje pierwszą i ostatnia głoskę nazwy i mam odgadywać, o co chodzi. Gra jest prosta dla nas, w końcu Młodsza kończy właśnie pierwszą klasę.

Wracając pomyślałam sobie: Napisałaś, że najlepszą zabawką jest Rodzic, tu nie ma żadnych wątpliwości. Ale w co ma się bawić z Dzieckiem? Co z tym Dzieckiem robić, żeby nie było nudy?

Kocham jeździć, bo dużo wtedy myślę, więc z marszu powstała lista zajęć, które można wykorzystać z Maluchami. Specjalnie nie piszę, która propozycja jest przeznaczona dla młodszych dzieci, która dla starszych przedszkolaków. Każdy swoje Dziecko zna na tyle, że wie, z czym sobie poradzi.

Czytaj dalej