Jak ćwiczyć? Kilka porad dla rodziców.

Wielu Rodziców, których Dzieci mają zaleconą terapię logopedyczną, staje przed problemem codziennej terapii. Specjalnie użyłam słowa „problem”, ponieważ z kontaktów z Rodzicami wiem, że Dzieci często niechętnie powtarzają ćwiczenia usprawniające ich narządy mowy – język, wargi, podniebienie miękkie, policzki. Zdarza się, że codzienna terapia poprzedzona jest prawdziwą walką o chwilę uwagi Dziecka. I tutaj też świadomie używam słowa „chwila”, gdyż ćwiczeń logopedycznych nie wykonuje się godzinami. Wystarczy 10-15 minut dobrze wykonywanych ćwiczeń, czasem dwa razy dziennie i po pewnym czasie widać efekty naszych starań. Jak zatem ćwiczyć, aby konieczna terapia nie była przykrym obowiązkiem, zarówno dla Dziecka, jak i Rodzica?

Po pierwsze – nie należy zamieniać terapii w odrabianie lekcji – nie sadzamy Dziecka na siłę, nie strofujemy, nie poprawiamy wiele razy, nie wymagamy perfekcyjnego opanowania ćwiczenia już za pierwszym razem.

Po drugie – najpierw uczymy się danego ćwiczenia sami. Tak, dokładnie tak! Rodzic musi wiedzieć, jak wykonuje się dane ćwiczenie po to, by móc korygować starania Dziecka i wiedzieć, kiedy ćwiczenie zostało opanowane. Poza tym, kiedy wiemy, na czym ćwiczenie polega, łatwiej nam będzie wymyślić do niego zabawę.

Po trzecie – słowo-klucz to zabawa. Zamiana żmudnych ćwiczeń w zabawę daje naprawdę świetne efekty. Tylko że nie zawsze wiemy, jak to zrobić. Logopeda w gabinecie też ma mało czasu, aby Rodzica tego nauczyć, bo stara się w ciągu 30-45 minut jak najwięcej pracować z Dzieckiem. Poza tym na terapii w placówce oświatowej (szkoła, przedszkole) Rodzica najczęściej nie ma a kontakt z logopedą jest krótki i sporadyczny.

I tutaj potrzebna jest inwencja twórcza.

Poniżej krótki zestaw niektórych ćwiczeń przełożonych na zabawę. Zabawy te można wykonywać w różnych miejscach: w domu, na spacerze, na zakupach – w kolejce do kasy, podczas podróży samochodem czy w trakcie wspólnego przygotowywania posiłków – trzeba tylko pamiętać, jakie konkretne ćwiczenia narządów mowy zalecił logopeda. Zabawy te można także wprowadzić do codziennego repertuaru zabaw z młodszymi Dziećmi, np. dwulatkami. Nie zaszkodzą a pomogą w szybszym osiągnięciu sprawności narządów mowy. Trzeba jednak pamiętać, że młodsze Dzieci nie wykonają wszystkich ćwiczeń, np. unieść język do nosa będą potrafiły dopiero w okolicy trzecich urodzin. Ale próbować nie zaszkodzi 🙂

Ćwiczenia języka:

Oblizywanie dolnej i górnej wargi przy ustach szeroko otwartych /krążenie językiem/:

  • jemy lody – smarujemy lodami wargi Dziecka a maluch zlizuje lody ruchem okrężnym (wargi Dziecka można posmarować także miodem, nutellą, dżemem czy innym smakołykiem),
  • oblizujemy się jak kotek, który właśnie wypił mleko,
  • rysujemy językiem koła od roweru, którym właśnie jedziemy,
  • pokazujemy, jakie okrągłe są bombki na choince.

Podnoszenie języka do nosa:

  • pokazujemy, jakie wysokie są drzewa w parku,
  • jak długą szyję ma żyrafa,
  • wysyłamy astronautę na Księżyc,
  • pokazujemy, jak wysokie są wieże zamku, który właśnie rysujemy.

Wykładanie szerokiego języka na brodę:

  • pokazujemy kołderkę, którą przykryła się lalka,
  • robimy dywanik pod łóżko,
  • pokazujemy łopatę, którą odgarniamy śnieg,
  • rozkładamy pod drzewem koc na piknik.

Kierowanie języka od jednego kącika ust do drugiego:

  • wycieraczka samochodowa zbiera wodę z szyb,
  • lis macha ogonem (i każde inne zwierzę: pies, wiewiórka, itp.),
  • nasz język to kredka, która rysuje kreski,
  • pokazujemy, jak buja się huśtawka.

Dotykanie czubkiem języka górnych i dolnych zębów na przemian przy szeroko otwartych ustach:

  • małpki skaczą z palmy na palmę,
  • wiewiórka skacze z gałęzi na gałąź szukając orzeszków,
  • żabki skaczą z liścia nenufaru na kolejny liść,
  • język wita się z czystymi ząbkami (po myciu zębów).

Bogacka_Basia Dudzik 08

Ćwiczenia oddechowe:

Ćwiczenia te łatwiej zamienić w zabawę, gdyż można tu używać wielu rekwizytów. W zależności od pory roku możemy dmuchać na liście, śnieżynki wycięte z papieru, gwiazdki, piórka, płatki kwiatów a także lekkie piłeczki, wiatraczki, kulki z waty, świeczkę, można nadmuchiwać baloniki. Można układać z kredek czy patyczków proste labirynty i próbować przeprowadzać piłeczkę pingpongową przez nie, dmuchając na nią.

Pamiętać należy zawsze o tym, że wdech wykonujemy nosem (przy zamkniętych ustach) a wydech ustami oraz o tym, by dziecko nie robiło więcej niż 5 głębokich wdechów w czasie jednej serii (ryzyko przewentylowania i omdlenia).

Bogacka_Basia Dudzik 07

I na koniec jeszcze jedna uwaga. Z mojego doświadczenia wynika, że terapia logopedyczna jest najskuteczniejsza, gdy nie jest to tylko przećwiczenie raz dziennie tego, co jest zapisane w zeszycie przez logopedę. Gdy Rodzic jest uważny i w ciągu całego czasu spędzanego z Dzieckiem pamięta o zalecanych ćwiczeniach, terapia przebiega sprawniej i często szybciej a na dodatek mniej nudzi dziecko. O ile oczywiście nie przesadzimy w drugą stronę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *